Karty w systemach Kontroli Dostępu.
|
Od zarania dziejów, zawsze ktoś czegoś pilnował, stał z dzidą lub inną bronią przed jakimiś drzwiami do których dostęp mieli tylko nieliczni. W miarę rozwoju cywilizacji mamy do czynienia z coraz bardziej wyrafinowanymi sposobami zabezpieczeń.
Firmy wprost bombardują nas wszelkimi nowościami z tego zakresu techniki, ale tak naprawdę większość oferowanych na naszym rynku systemów kontroli dostępu pochodzi od wąskiej rzeszy wyspecjalizowanych producentów, natomiast reszta to tylko firmy sprzedające rozwiązania innych, nie zaś własne.
Prawdziwy bum na urządzenia o których mowa, przyszedł wraz z masową produkcją kart magnetycznych, które do dzisiaj służą nam jako karty kredytowe, rabatowe, płatnicze i inne. Zastosowano do tego celu specjalne urządzenie, które poprzez układ, zwany EPROMEM, pozwalały zapisać potrzebne informacje.
Karty magnetyczne można podzielić ze względu na pasek znajdujący się na rewersie karty:
- Karta Loco (z ang. low coercivity) jako pierwsza została masowo wprowadzona do systemów bankowych. Posiada ona trzy ścieżki o współczynniku koercji 300-400 Oerstedów, a więc niski, co naraża ją na dosyć duże niebezpieczeństwo rozmagnesowania. Jednak ze względu na niskie koszty wytworzenia stosowana jest do dnia dzisiejszego i choć wypierana powoli z rynku poprzez jej następczynię z oznaczeniem Hico, prawdopodobnie długo jeszcze pozostanie obecna na naszym rynku.
- Karta Hico (z ang. high coercivity) jest również kartą posiadającą pasek magnetyczny działającą na identycznej zasadzie co jej poprzedniczka, różnica między nimi polega na znacznie wyższym współczynniku koercji, od 2700 do 4000 Oerstedów, co diametralnie zwiększa jej odporność na rozmagnesowanie. Również na tej karcie zapis odbywa się na trzech ścieżkach.
- Pierwsza pozwala na zapisanie 76 znaków alfanumerycznych.
- Druga to 37 znaków tylko numerycznych.
- Trzecia natomiast to aż 105 znaków także tylko numerycznych.
Jednak karty magnetyczne powoli ustępują miejsca innym,doskonalszym produktom jak elektroniczne karty pamięciowe czy procesorowe. Nowe typy kart pozwalają lepiej zabezpieczyć dane, a przy okazji zapisywać na karcie znacznie większą ilość informacji.
Przełomem w tej technologii stały się karty z układem scalonym, których pierwszym poważnym zastosowaniem było wykorzystanie ich w telefonii publicznej.Karty te w odróżnieniu od magnetycznych mogły posiadać licznik rewersyjny, który pozwalał na odliczanie impulsów z karty w czasie trwania rozmowy. Ważnym argumentem wprowadzenia tych kart w użycie, był czynnik bezpieczeństwa, ponieważ karty elektroniczne ze względu na trudność odczytu transmisji, są bardziej odporne na fałszerstwo stanowiąc idealne rozwiązaniem dla potentatów telekomunikacyjnych. Niestety miały pewien mankament; były stykowe, więc ich zastosowanie w kontroli dostępu, gdzie użytkownik musiał niejednokrotnie, kilka lub nawet kilkanaście razy dziennie wkładać ją do czytnika - było wręcz niemożliwe.
Utrudniało to codzienną pracę i narażały na częste pomyłki w czytaniu. Aby nie powrócić do karty magnetycznej zaczęto więc szukać nowych rozwiązań.
Jedną z pierwszych firm która wprowadziła na rynek elektroniczne karty bezstykowe, była angielska firma INDALA i COTAG. Karty aktywne dalekiego zasięgu, ok. 1.5m., były przełomem w tej dziedzinie. Karty te ze względu na baterie znajdującą się w środku były gabarytowo nieco grubsze od zwykłych kart płatniczych standardu ISO. Firma COTAG wyszła na przeciw tym oczekiwaniom i wprowadziła kartę pasywną, a więc zasilaną z poziomu czytnika, która gabarytami nie odbiegała od zwykłej karty kredytowej w określonym standardzie ISO.
Tak więc zaczął się ścisły podział rynku ze względu na zastosowanie kart. Karty magnetyczne z racji swojej wielkiej zalety tzn. ceny znalazły miejsce wszędzie tam gdzie wymogi bezpieczeństwa nie odgrywały tak znaczącej roli i gdzie ilość użytkowników jest bardzo duża. Doskonale sprawdzają się jako karty klubowe, rabatowe, stałego klienta, mogące też spełniać funkcje reklamowe.
Karty magnetyczne sprawdziły się również w systemach rejestracji czasu pracy o których koniecznie trzeba tu wspomnieć, ponieważ zastosowane w wielu instytucjach, urzędach, bankach, i innych mniejszych lub większych firmach doskonale spełniły pokładane w nich oczekiwania. Ale i w tej dziedzinie zaczynają powoli dominować karty bezstykowe pasywne, popularnie zwane zbliżeniowymi.
W technologii tej nie jest konieczne przeciąganie karty przez czytnik szczelinowy, jak to mało miejsce w przypadku kart magnetycznych, a jedynie zbliżenie karty do anteny, co znacznie zwiększa trwałość samej karty jak i czytnika. Aby dokonana została rejestracja nie trzeba nawet wyjmować karty z portfela lub torebki. Transmisja bowiem odbywa się zdalnie na częstotliwościach zbliżonych do radiowych..
W przypadku konieczności wymiany dużej ilości informacji, niezbędne stało się zastosowanie wysokich częstotliwości, co wiąże się niestety ze znacznym ograniczeniem odległości czytania karty.
Jedną z najbardziej znanych na rynku firm, której układy scalone zastosowano do produkcji kart elektronicznych, wykonywanych w technologii Mifare, była firma Mikron należąca od niedawna do koncernu Philipsa. Technologia Mifare jako pierwsza wykorzstała do transmisji częstotliwość 13,56 Mhz. Operacje na tej częstotliwości zmniejszyły odległość zczytywania kart, ale czytnik może bezbłędnie czytać i zapisywać znacznie większą ich ilość kart w swoim zasięgu.
Żeby jeszcze lepiej połączyć właściwości kart stykowych i bezstykowych, wyprodukowano kartę posiadającą zarówno pasek magnetyczny, jak i bezstykowy układ scalony zamknięty w strukturze karty. Tak właśnie powstały karty hybrydowe karty wielofunkcyjne. Dzięki takim kartom można np. wypłacić pieniądze z bankomatu, jak i z powodzeniem zarejestrować się w pracy, poprzez zbliżenie karty do czytnika.
Połączenie dwóch dotychczas niezależnych technologii zwiększyło potencjalne możliwości wykorzystania kart plastikowych w życiu codziennym.
Niestety cena karty rośnie wraz z jej technologicznym zaawansowaniem, dlatego też karty wielofunkcyjne nie mają jeszcze tak szerokiego zastosowania jak proste karty pamięciowe czy magnetyczne.
Niewątpliwie technologia kart elektronicznych daje coraz większe możliwości i być może w niedługim czasie będzie można np. za pomocą odpowiednich kart i czytników monitorować pracownika poruszającego się po obiekcie ponieważ zasięg działania będzie tak duży, że nie sprawi większych trudności.
Miałoby to bardzo istotne zastosowanie w górnictwie, gdzie górnik zwłaszcza pracujący pod ziemią, mógłby być cały czas monitorowany i w razie ewentualnego zasypania można by było zlokalizować miejsce w którym się znajduje. Ale to dopiero przyszłość, pewnie zresztą bardzo bliska, ponieważ nad tego typu rozwiązaniami pracują potężne koncerny i lada chwila taki system powstanie.
kontakt z autorem
Utworzono : 2003-02-17, Autor : Tomasz Krawczyk, Temat : Kontrola dostępu
Zobacz listę artykułów
|
|
|